Na Jeziorze Solińskim doszło do groźnego zdarzenia podczas cumowania łodzi. Silny podmuch wiatru sprawił, że jeden z członków załogi wypadł z żaglówki i doznał obrażeń. Na miejsce skierowano ratowników Bieszczadzkiego WOPR.
Do zdarzenia doszło w czwartek po południu w Zawozie. Ratownicy dyżurni z Bazy Centralnej Bieszczadzkiego WOPR w Polańczyku zostali zadysponowani do pomocy po zgłoszeniu o wypadku podczas manewru cumowania.
Jak przekazali ratownicy, w trakcie podchodzenia do kei silny podmuch wiatru utrudnił wykonanie manewru. W jego wyniku jeden z członków załogi wypadł z pokładu żaglówki. Mężczyzna doznał urazu głowy oraz dłoni.
fot. arch. policji
Po dotarciu na miejsce ratownicy udzielili poszkodowanemu pierwszej pomocy, a następnie przekazali go załodze ambulansu wodnego.
Ratownicy przypominają, że nawet pozornie proste manewry na wodzie wymagają dużej ostrożności. Cumowanie przy silnym wietrze, pośpiech czy próba zatrzymania odchodzącej od pomostu łodzi mogą skończyć się poważnym urazem.
Apelują również o spokojne wykonywanie manewrów, odpowiednie przygotowanie cum i odbijaczy oraz zachowanie szczególnej ostrożności podczas wsiadania i wysiadania z jednostek pływających.
otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.
Dodaj komentarz
Zaloguj się a:
- Twój komentarz zostanie wyróżniony,
- otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
- czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.