Dziś po godzinie 14:00 dyżurny Państwowej Straży Pożarnej w Sanoku został powiadomiony o pożarze traw na obwodnicy. Na miejsce natychmiast zadysponowano dwa zastępy JRG Sanok.
– Trawy paliły się równocześnie po jednej, jak i po drugiej stronie drogi, około 500 metrów za rondem środkowym w kierunku Zagórza – przekazał st. kpt. Paweł Giba, Oficer Prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Sanoku.
Szybka interwencja strażaków pozwoliła na sprawne opanowanie żywiołu, jednak po raz kolejny powraca temat skrajnej nieodpowiedzialności. Każda taka interwencja generuje ogromne koszty, a co najważniejsze – angażuje ratowników, którzy w tym samym czasie mogą być potrzebni w innym miejscu, gdzie realnie zagrożone jest ludzkie życie.
Warto pamiętać, że w świetle obowiązującego prawa wypalanie łąk, pastwisk, nieużytków, rowów czy pasów przydrożnych jest surowo zabronione. Za taki czyn grozi kara aresztu albo grzywny, a w szczególnych przypadkach nawet do 10 lat pozbawienia wolności. Statystyki są nieubłagane – każdego roku w Polsce w trakcie takich pożarów ginie od kilku do kilkunastu osób.
otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.
Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.
Dodaj komentarz
Zaloguj się a:
- Twój komentarz zostanie wyróżniony,
- otrzymasz punkty, które będziesz mógł wymienić na nagrody,
- czytelnicy będa mogli oceniać Twoją wypowiedź (łapki),
lub dodaj zwykły komentarz, który zostanie wyświetlany na końcu strony, bez możliwosci głosowania oraz pisania odpowiedzi.Dodając komentarz akceptujesz postanowienia regulaminu.